Banki nie powinny się bać bufora ryzyka systemowego

Banki nie powinny się bać bufora ryzyka systemowego

Zarekomendowane w piątek przez Komitet Stabilności Finansowej wprowadzenie tzw. bufora ryzyka systemowego nie będzie oznaczało konieczności poszukiwania przez banki dodatkowego kapitału. Tak wynika z wyjaśnień, jakie przekazało Forsalowi biuro prasowe Narodowego Banku Polskiego (szef NBP kieruje pracami KSF).

„Wprowadzenie bufora pomogłoby zapewnić wzrost odporności banków na szoki wynikające z otoczenia zewnętrznego, w tym Brexit, za pomocą instrumentów CRDIV/CRR. Do tej pory ten cel był osiągany poprzez zalecenia wydawane przez Komisję Nadzoru Finansowego, która wymagała od banków utrzymywania wskaźników TCR oraz Tier I na poziomie odpowiednio 4 p.p. oraz 3 p.p. ponad minimalne wymogi regulacyjne. Po wprowadzeniu bufora ryzyka systemowego zalecenia KNF zostałyby odpowiednio dostosowane” – napisał NBP w odpowiedzi na nasze pytanie.

„Zgodnie z zaleceniem KSF, KNF dokona również przeglądu indywidualnych narzutów kapitałowych, którymi zostały obciążone banki posiadające ekspozycje z tytułu walutowych kredytów mieszkaniowych obcych w ramach filara II. Jednocześnie, wprowadzenie bufora wzmocniłoby wpływ innych instrumentów zarekomendowanych do zastosowania przy portfelu walutowych kredytów hipotecznych . Warto również podkreślić, że obecnie 11 krajów UE wprowadziło bufor ryzyka systemowego, z czego trzy kraje wprowadziły go na poziomie 3 proc.” - informuje NBP.

„Wśród rekomendacji Komitetu Stabilności Finansowej znalazły się trzy dotyczące wymogów kapitałowych dla banków: podniesienie wagi ryzyka dla walutowych kredytów mieszkaniowych do 150 proc.; wprowadzenie bufora ryzyka systemowego w wysokości 3 proc. i uzupełnienie obecnie stosowanych w ramach filara II dodatkowych wymogów kapitałowych związanych z ryzykiem operacyjnym; rynkowym i ryzykiem zbiorowego niewykonywania zobowiązań w zakresie czynników ryzyka związanych z portfelem kredytów walutowych, nakładanych na podstawie art. 138 ust. 1 pkt 2a ustawy – Prawo bankowe” – przypomina bank centralny.

Zapytaliśmy więc także, jaki byłby szacowany wpływ wprowadzenia wszystkich rekomendacji na wymogi kapitałowe w stosunku do banków.

„Podniesienie wagi ryzyka dla walutowych kredytów mieszkaniowych do 150 proc. wpływa na wzrost wartości wymogu kapitałowego banków posiadających kredyty walutowe, co z kolei powoduje ceteris paribus (przy innych warunkach niezmienionych – red.) spadek współczynników kapitałowych. Dokładne podanie szacunków nie jest możliwe, ponieważ zależą one od tego, jaka część ekspozycji każdego banku jest w pełni i całkowicie zabezpieczona hipoteką na nieruchomości mieszkalnej. Oszacowania skali wpływu podniesienia wagi ryzyka podczas prac nad rekomendacjami KSF dokonywano wariantowo, przy różnych złożeniach co do stopnia pokrycia ekspozycji” – wyjaśnia NBP.

„Wprowadzenie bufora ryzyka systemowego co do zasady nie wpływa bezpośrednio na wartość wymogu kapitałowego i współczynników kapitałowych banków. Wpływa jednak na minimalną wartość kapitału podstawowego Tier I, którą muszą posiadać banki, aby np. mieć pełną swobodę w dysponowaniu zyskiem, polityce premiowej itp. zgodnie z przepisami CRDIV/CRR” – dodaje NBP.

Nie da się również oszacować konsekwencji zmian dotyczących tzw. II filaru wymogów kapitałowych.

„Uzupełnienie wymogów kapitałowych w ramach filara II – podobnie jak w przypadku bufora ryzyka systemowego – nie wpływa bezpośrednio na wartość wymogu kapitałowego i współczynników kapitałowych banków. Podwyższa jednak wartość minimalnych współczynników kapitałowych, które banki muszą spełniać (łączne z tytułu wymogów filara I i II). Komisja Nadzoru Finansowego wyznaczy wymogi kapitałowych w ramach filara II na podstawie procesu oceny nadzorczej każdego banku z osobna, w szczególności po uprzedniej aktualizacji Metodyki Badania i Oceny Nadzorczej Banków Komercyjnych, Zrzeszających oraz Spółdzielczych (Metodyka BION) oraz jej poszerzeniu o zasady pozwalające przypisać odpowiedni poziom narzutu kapitałowego kolejnym czynnikom ryzyka związanym z walutowymi kredytami mieszkaniowymi (ryzyko operacyjne, ryzyko rynkowe i ryzyko zbiorowego niewykonania zobowiązania przez kredytobiorców). Ze względu na wskazaną w rekomendacji KSF potrzebę aktualizacji metodyki BION szacowanie wpływu uzupełnionych w ramach filara II wymogów kapitałowych banków na ich wypłacalność jest obecnie przedwczesne” – podaje NBP.

Wartość kredytów frankowych w portfelach banków to według ostatnich dostępnych danych 135 mld zł. Zakładając, że w odniesieniu do całości waga ryzyka wynosi 100 proc., a jednocześnie, że wymagany współczynnik wypłacalności wynosi 15 proc. (jest on zróżnicowany w poszczególnych bankach za sprawą tzw. domiarów kapitałowych), to kapitał służący zabezpieczeniu portfela frankowego wynosi ok. 20 mld zł. Przy wzroście wagi ryzyka do 150 proc. wymóg kapitałowy urósłby do 30 mld zł.