Kim są klienci firm pożyczkowych?

Kim są klienci firm pożyczkowych?

Chwilówki to nie propozycja dla osób na skraju bankructwa. Większość korzystających z szybkiej gotówki to osoby pracujące, choć z pensją poniżej średniej krajowej

W Polsce działa dziś około 500 firm pożyczkowych. Zatrudniają ponad 20 tysięcy osób, a wartość udzielonych przez nie pożyczek, wyniosła w ub. roku ponad 3 miliardy złotych. W sumie z tej formy pożyczania korzystają aż trzy miliony osób. Problem w tym, że zaproponowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmiana ustawy o kredycie konsumenckim, może mocno zachwiać tym biznesem, a wręcz spowodować upadek takich firm. Przyczyną tego jest zmiana wysokości pozaodsetkowych kosztów pożyczki. Jej maksymalny poziom nie będzie mógł przekroczyć 20% jej rocznej wartości pożyczki (obecnie to 55 proc.), a maksymalne opłaty nie będą wyższe niż 75% pożyczonej sumy (dziś może to być 100 proc. pożyczki).

Kim więc są ci, którzy dziś pożyczają w chwilówkach, a którzy mogą zostać odcięci od szybkiej gotówki?

Bankrutom nie pożyczają

Z danych branżowej witryny pozyczkaportal.pl wynika, że ponad 70% klientów to zarabiający powyżej 1500 zł, a ponad 60% ma dochody przewyższające 2000 zł netto. Ponad 70% pożyczkobiorców pracuje na etacie lub prowadzi własną działalność gospodarczą.

A to oznacza, że klientami chwilówek nie są osoby bezrobotne, zadłużone u komornika, czy na skraju bankructwa.

- Osobom, które mają problemy z komornikiem nikt w naszej branży nie pożycza pieniędzy, bo te zajmie komornik. Podobnie jest z osobami bez dochodu. Takie oferty, które pojawiają się na rynku, to oszustwa, które mają na celu wyłudzenie danych – ostrzega Jarosław Ryba, Prezes Zarządu Związku Firm Pożyczkowych. – My zarabiamy na pożyczaniu. Jeśli pieniądze do nas nie wrócą, w ostateczności sprzedajemy dług do firmy windykacyjnej za 20 procent jego wartości, więc dla nas to ogromna strata. Dlatego absolutnie nikt w branży nie podpisuje umów z osobami bez dochodu. Jeśli klient trafia do nas po raz pierwszy, może ubiegać się jedynie o niewielką kwotę. Gdy pożycza kolejny raz, rośnie jego system wiarygodności kredytowej. A przy niewielkich sumach, rzędu kilkuset złotych, jesteśmy w stanie stosować uproszczony system ryzyka kredytowego – dodaje Ryba.

Być może dlatego coraz więcej klientów chwilówek to osoby młode, bez historii kredytowej – kobiet jest tylko nieco więcej niż mężczyzn. Co trzecia ma od 18 do – 25 lat. Zdecydowana większość na co dzień korzysta z internetu i w ten sposób coraz chętniej pożyczają pieniądze.

Do banku i po chwilówkę

Co ciekawe, ponad połowa klientów, którzy zaciągnęli chwilówki przez internet, posiada również zobowiązania w banku. Dlaczego więc takie osoby sięgają także po szybką pożyczkę?

Eksperci nie mają wątpliwości, że mogą to być osoby, które straciły np. umowę o pracę, a znalazły zatrudnienie na umowę śmieciową, która dla banku nie jest wiarygodna finansowo. Innych zniechęcają bankowe procedury, przy ubieganiu się o nawet niewielkie kwoty.

A kto pożycza najczęściej? To mieszkańcy Mazowsza i Śląska – większość transakcji zawierana jest na terenie tych województw.

Co kupują? Z raportów firm pożyczkowych wynika, że nie chodzi o sprawianie sobie drobnych przyjemności. Na liście najczęstszych wydatków są m.in. zakupy artykułów szkolnych, sprzętu RTV czy odzieży. Dzięki temu wpływy do budżetu państwa, z tytułu podatku VAT, odprowadzonego za towary kupione dzięki pożyczkom, to grubo ponad miliard złotych.