Kredyty walutowe. "Wkrótce rozwiązanie tego problemu"

Kredyty walutowe.

Stabilność sektor bankowego jest wzorowa, ale problemem pozostają kredyty walutowe, które w najbliższym czasie zostaną rozwiązane, wynika z wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adama Glapińskiego. W Sejmie złożone trzy projekty dotyczące rozwiązania problemu kredytów frankowych.

"Przyjęliśmy pewne rozwiązania regulacyjne, nie ustawowe i teraz zbliżamy się do końcowego momentu, kiedy zacznie to działać. Można to jeszcze poprawiać, gdyby trzeba było" - powiedział Glapiński podczas Forum Bankowego.

Dodał, że po rozmowach ze Związkiem Banków Polskich (ZBP) i bankami wiadomo, że na pewno te rozwiązania zadziałają.

"Działamy bardzo konserwatywnie, krok po kroku, w porozumieniu z bankami. W tym roku powietrze zacznie z tego szybko schodzić" - podkreślił szef banku centralnego.

Zobacz także:

Jego zdaniem, kredyty frankowe są spłacane i są bezpieczne i tam nie ma potrzeby interwencji. "Interwencja jest potrzebna z tego względu, że jest niepokój u części klientów, która uważa, że została źle poinformowana. Stąd zwiększa się nieufność do banków. Dlatego na szczeblu prezydenckim jest to ustalane - jako instytucji niezależnej i dlatego się włączyliśmy w to, żeby agencje ratingowe wiedziały, co się dzieje" - dodał.

W końcu stycznia powołano speckomisję w ramach Komisji Finansów Publicznych, a jej przewodniczący Jacek Sasin zapowiadał, że do przerwy wakacyjnej powinny zakończyć się prace nad prezydenckim projektem ustawy dotyczącej kredytów walutowych (regulującej spready), przy czym może on zawierać dodatkowo elementy z dwóch innych projektów dotyczących takich kredytów, zgłoszonych przez posłów Kukiz '15 i Platformy Obywatelskiej (PO).

W połowie lutego prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że posiadacze kredytów hipotecznych denominowanych w CHF powinni "wziąć sprawy we własne ręce" i zacząć walczyć w sądach. Według niego, procesy dadzą też rekompensaty, choć potrwa to dłużej - to byłoby "nieporównanie łatwiejsze" do akceptacji przez międzynarodowy świat finansowy.

Co zawierają trzy projekty dla frankowiczów?

Projekt prezydencki dotyczący kredytów walutowych przewiduje, że banki będą musiały zwrócić swoim klientom różnicę między dopuszczalnym spreadem a tym, który w rzeczywistości pobrały. Projekt ma obejmować umowy kredytu zawarte od 1 lipca 2000 roku do wejścia w życie "ustawy antyspreadowej" (26 sierpnia 2011 roku). Dotyczyć ma konsumentów, a także tych osób prowadzących działalność gospodarczą, które nie dokonywały odpisów podatkowych w związku z kredytami.

Zobacz także:

W myśl projektu PO kredytobiorca mógłby ubiegać się w swoim banku o przewalutowanie posiadanego kredytu hipotecznego w walucie obcej, czyli m.in. w szwajcarskim franku. Przewalutowanie miałoby następować po kursie z dnia sporządzenia umowy restrukturyzacyjnej i polegać na wyliczeniu różnicy między wartością kredytu po przewalutowaniu, a kwotą zadłużenia, jaką posiadałby w tym momencie kredytobiorca, gdyby w przeszłości zawarł z bankiem umowę o kredyt w polskich złotych. Bank miał umarzać część tej kwoty. Jeżeli natomiast różnica byłaby wartością ujemną, to nie podlegałaby umorzeniu, ale stanowiła zobowiązanie kredytobiorcy w całości.

Projekt Kukiz'15 o "restrukturyzacji kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska oraz o wprowadzeniu zakazu udzielania takich kredytów" zakłada, że kredyty w złotych i kredyty denominowane w obcych walutach zostaną zrównane, co ma oznaczać potraktowanie kredytów frankowych tak, jakby od początku były kredytami w złotych.