Nagie zdjęcia jako zabezpieczenie pożyczek

Nagie zdjęcia jako zabezpieczenie pożyczek

Do internetu wyciekły zdjęcia bądź nagrania wideo 161 nagich Chinek, głównie studentek, stanowiące "zabezpieczenie" zaciągniętych prywatnie pożyczek - ujawnił chiński dziennik "Global Times".

Wyciekły też dane osobowe tych kobiet, a także konkretne informacje o zaciągniętych przez nie pożyczkach. Na jednym ze zdjęć widać "pokwitowanie": "Pożyczyłam 15 tys. juanów (2180 USD 18 lipca 2016 roku. Pożyczka ma zostać spłacona 18 sierpnia 2016 roku. Odsetki wynoszą 50 proc.". Kobieta potwierdza następnie na piśmie, że jej nagie zdjęcia i nagrania wideo stanowią zabezpieczenie owej pożyczki. "Jeśli nie spłacę jej w terminie, wyłącznie ja będę za to odpowiedzialna" - napisała.

Na większości zdjęć stanowiących owo "zabezpieczenie" kobiety pokazują dowody tożsamości. Sześć z nich deklaruje gotowość "spłaty" w formie seksu z pożyczkodawcą lub wskazaną przez niego osobą.

Internetowa platforma Jiedaibao, pośrednicząca w załatwianiu prywatnych pożyczek, zapewnia, że choć owe kobiety były jej użytkownikami, nigdy nie uczestniczyła w procederze żądania nagich zdjęć jako zabezpieczenia. Według Jiedaibao były to zdesperowane użytkowniczki, które nawiązały kontakt z podejrzanymi pożyczkodawcami z pominięciem platformy.

"Global Times" odnotowuje, że platformy internetowe kojarzące prywatnych pożyczkodawców z pożyczkobiorcami cieszą się w Chinach rosnącym zainteresowaniem.