PKO BP inwestuje w karty lojalnościowe. Polski start-up w rękach wielkiego banku

PKO BP inwestuje w karty lojalnościowe. Polski start-up w rękach wielkiego banku

Największy bank w Polsce zdecydował się na kupno udziałów w polskim start-upie technologicznym - podaje Puls Biznesu. Firma Zencard, która stworzyła wirtualna platformę do integracji programów lojalnościowych zyskała potężnego udziałowca i możliwości rozwoju. Oferta ma być powiązana z kartą płatniczą.

Firma Zencard jest uważana za polskie cudowne dziecko branży technologicznej - pisze Puls Biznesu. Pomysł na biznes ma ciekawy - zamiast trzymać w portfelu dziesiątki kart lojalnościowych z sieci sklepów, księgarń, stacji benzynowych, klubów fitness, czy restauracji można to wszystko mieć wirtualnie, na jednej karcie płatniczej.

Klient po przyjściu do sklepu, będącego uczestnikiem programu lojalnościowego, podczas płatności w kasie na wyświetlaczu terminalu zobaczy zapytanie, czy jest zainteresowany kartą rabatową. Jeśli wybierze OK, automatycznie skorzysta z systemu rabatowego.

Do identyfikacji posłuży karta płatnicza. Instalacja systemu lojalnościowego Zencardu w sklepie wymaga tylko wgrania dodatkowego oprogramowania w terminalu POS.

Payback to przeżytek

Oczywiście jednolite „kumulowane” programy lojalnościowe już były, chociażby system Payback. Jednak koszty ich funkcjonowania okazały się nieakceptowalne dla wielu uczestniczących w nich sieci.

- System jest za drogi - kilka miesięcy temu mówił WP money o Payback Jarosław Sygitowicz, współzałożyciel firmy ZenCard, oferującej programy lojalnościowe powiązane z kartą płatniczą. - Koszty operacyjne są za wysokie, a na rynku pojawiło się dużo alternatywnych propozycji. Dziś każdy może kupić dostęp do technologii i zbudować swój własny program lojalnościowy. Może on też dać funkcjonalność działania w programie multipartnerskim, a kosztuje ułamek tego co Payback - dodał Sygitowicz.

O Zencardzie pisały z entuzjazmem zagraniczne serwisy poświęcone innowacjom, wróżąc mu wielką przyszłość. Jesienią 2014 r. polski start-up znalazł się w gronie siedmiu wybrańców zakwalifikowanych do programu Mastercard Start Path w Dublinie, wspierającego najbardziej przedsięwzięcia biznesowe z zakresu finansów - podaje Puls Biznesu.

Spółka wynajęła miejsce na słynnym 39. piętrze biurowca w londyńskim City, przy One Canada Square, będącym wylęgarnią europejskich fintechów. Zencard na brak zainteresowania nie mógł narzekać, bo już otrzymał zaraz potem 2 mln dolarów finansowania od dwóch funduszy inwestycyjnych.

PKO BP z milionami klientów daje szansę na sukces

Mimo pochlebnych recenzji pomysł nie przebił się jednak na szeroki rynek i nie osiągnął zakładanej skali.

- Zencard miał bardzo ciekawy pomysł technologiczny, ale jednocześnie zmagał się z problemem osiągnięcia skali - powiedział dziennikarzowi PB Szymon Wałach, szef strategii PKO BP. - To kilkuosobowy zespół, któremu niełatwo przebić się z pomysłem do dużych firm.

Przejęcie Zencard przez PKO BP daje mu nowe szanse. Już wkrótce oferta kumulacji rabatów na karcie może być dostępna dla klientów największego banku w Polsce. A to aż 6,78 mln osób, które używają 7,8 mln kart bankowych i 0,84 mln kart kredytowych.

- Wspólnie mamy duże szanse na zbudowanie dużego gracza na rynku programów lojalnościowych, który w przyszłości może powalczyć o zagraniczne rynki - powiedział Wałach.

Trudno o coś bardziej przyciągającego do oferty kart bankowych niż rabaty w sklepach. Dotychczas banki oferowały zniżki na zakupy, często polegające na porozumieniu z poszczególnymi sklepami na określony czas, jak chociażby mOkazje w mBanku.

Popularne też były rabaty za płatności kartami płatniczymi, polegające de facto na obniżeniu prowizji transakcyjnej banku. Na przykład Eurobank zwraca obecnie klientom 5 proc. transakcji kartą , maksymalnie 60 zł miesięcznie, a BGŻ BNP Paribas 3 proc. wydanych kwot do 40 zł miesięcznie.

Oferta Zencard w PKO BP może jednak przebić powyższe. Sklepy w swoich systemach rabatowych są zwykle gotowe do większych upustów i specjalnych ciekawych ofert, które przyciągają klientów.

Dodatkowo PKO BP widzi szansę na ofertę dla małych i średnich przedsiębiorców, którzy dotąd nie byli w stanie wprowadzić własnych programów lojalnościowych, a są klientami banku.

W Zencardzie można w rozmaity sposób konfigurować bonusy, np. łączyć promocje u różnych uczestników. Klient robi zakupy w galerii handlowej, a w zamian dostaje zniżkę na obiad w restauracji na ostatnim piętrze.

Zencard ma utrzymać markę oraz odrębność organizacyjną. W spółce zostaną też jej założyciele i zespół.