Po wprowadzeniu podatku bankowego ceny nie wzrosły?

Po wprowadzeniu podatku bankowego ceny nie wzrosły?

Podatek bankowy się przyjął, a instytucje finansowe nie przerzuciły kosztów na klientów – ocenia wiceszef resortu finansów Wiesław Janczyk. Klienci banków mogą jednak odnieść nieco inne wrażenie. W ciągu ostatniego roku ceny kredytów hipotecznych wzrosły, a oprocentowanie oszczędności spadło. Trzeba też więcej płacić za konta, karty i bankomaty.

Wiceminister Wiesław Janczyk powiedział w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że rząd nie planuje zmian w podatku bankowym. - Podatek się przyjął, jest płacony regularnie. Nie ma kłopotów interpretacyjnych (...) Wpływy są satysfakcjonujące, bez drastycznej potrzeby zmiany tych wpływów nie warto tej ustawy dotykać (…) – powiedział. Dodał też, że nie potwierdziły się zarzuty, iż po wprowadzeniu tej daniny wzrosną opłaty za usługi dla klientów instytucji finansowych. - Podsumowanie ubiegłego roku pokazuje, że aż o 6 proc. spadły przychody z tytułu prowizji i opłat w bankach - zaznaczył.

Wzrosły marże kredytów hipotecznych

Klienci banków mogą jednak odnieść nieco inne wrażenie. Na własnej skórze zmianę ceny odczuły przede wszystkim osoby, które planowały zakup mieszkania na kredyt. Dziś muszą dziś zapłacić znacznie więcej niż rok temu. Z pierwszą falą podwyżek cen kredytów hipotecznych mieliśmy do czynienia już w grudniu 2015 roku – tuż po ogłoszeniu planów wprowadzenia nowego podatku. Wówczas na podwyżki marż dla nowych kredytów zdecydowały się Bank Pekao, Deutsche Bank i mBank. Ceny wzrosły od 0,35 p.p. do 0,65 p.p. Z analizy przeprowadzonej przez Bankier.pl wynika, że w 2016 roku marże wzrosły w kolejnych sześciu bankach.

  • Podwyżki trudno nazwać symbolicznymi korektami – ocenia dr Michał Kisiel, analityk Bankier.pl. - W Banku BGŻ BNP Paribas oferowana stawka (przy 20-procentowym wkładzie własnym) wzrosła o 0,45 pp., a w Banku BPS – o 0,4 pp. Najwyższą różnicę odnotowaliśmy w przypadku Banku Zachodniego WBK, który jednak w najnowszej edycji rankingu podał stawkę średnią marży dla profilowych klientów, podczas gdy przed rokiem stawkę minimalną (1,69 pp., dziś dolna granica to 1,89 pp.) – czytamy w artykule „Podwyżki w hipotekach jeszcze się nie skończyły”.

Oprocentowanie oszczędności szoruje po dnie

W 2016 roku mocno spadło oprocentowanie oszczędności proponowanych gospodarstwom domowym, mimo że Rada Polityki Pieniężnej od dwóch lat nie obniżyła stóp procentowych NBP. Dziś oprocentowanie oszczędności sięgnęło historycznych minimów. Z analizy przeprowadzonej przez Bankier.pl wynika, że dwa lata temu za założenie lokaty dostępnej dla wszystkich klientów można było otrzymać do 3,50 proc. W grudniu 2016 roku najlepsze produkty nie wymagające spełnienia dodatkowych warunków dla najbardziej popularnych terminów dają co najwyżej od 2 do 2,15 proc. Szczegółowa analiza oferty lokat w 2016 roku znajduje się w tekście Moniki Dekrewicz "To był kiepski rok dla oszczędzających. Oprocentowanie lokat na rekordowo niskich poziomach".

Zobacz także:

Narodowy Bank Polski policzył, że opłaty za konta i karty nie wzrosły w 2016 roku. Na koniec roku średnia opłata za prowadzenie standardowego rachunku bankowego wyniosła w Polsce 4,74 zł – w czerwcu wynosiła praktycznie tyle samo – 4,75 zł. Analizie poddano jednak tylko określone typy rachunków i produkty. Bankier.pl natomiast śledził zmiany w strukturze opłat za konta i karty na bieżąco. Pierwsze podwyżki zaczęły się już w grudniu 2015 roku.

Banki podniosły opłaty za konta i karty

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy opłaty wzrosły m.in. w Citi Handlowym, mBanku, Alior Banku, PKO BP, BZ WBK, Banku Pekao, Deutsche Banku czy T-Mobile Usługi Bankowe. Prezes największego banku w Polsce – Zbigniew Jagiełło – o mało nie przypłacił podwyżek swoim stanowiskiem. Został wezwany przed Komisję Finansów Publicznych i musiał się wytłumaczyć, czemu bank podniósł opłaty. By nie rzucać słów na wiatr, podsumujmy, z jakimi podwyżkami mieliśmy do czynienia w 2016 roku. PKO BP podniósł w niektórych pakietach opłatę za prowadzenie konta osobistego, wprowadził wyższe opłaty za korzystanie z kart zdrapek (0,29 zł za jedno zlecenie), podniósł w kontach studenckich opłatę za przelewy internetowe do 1,20 zł, opłaty przygotowawcze i prowizje za udzielenie kredytów studenckich oraz opłaty za karty. Szczegółowo pisaliśmy o tym w artykule „PKO Bank Polski podnosi opłaty klientom detalicznym”.

Zobacz także:

Spore podwyżki wprowadził Bank Zachodni WBK. Pojawiły się m.in. opłaty za kody SMS służące do autoryzacji transakcji internetowych, opłaty za niektóre przelewy internetowe (przelew24), pojawiła się opłata za prowadzenie konta oszczędnościowego (1 zł/mc) oraz wzrosły opłaty warunkowe w kartach kredytowych. Więcej na ten temat w artykule „BZ WBK podnosi opłaty”.

Banki docisnęły śrubę przedsiębiorcom

Zmiany w cenniku wprowadził Citi Handlowy. Podniósł m.in. opłaty za przelewy w oddziałach (z 10 do 20 zł!), opłaty za karty debetowe i opłaty warunkowe za konta osobiste. Deutsche Bank wprowadził opłaty za korzystanie z bankomatów obcych w wysokości 3 zł dla posiadaczy internetowego rachunku dbNET. Z kolei posiadaczom bezpłatnego pakietu db Open wprowadził sztywną opłatę za konto w wysokości 5 zł. Raiffeisen wprowadził sztywną opłatę w wysokości 3 zł za kartę debetową wydaną do kont Wygodnego, Premium i Oszczędnościowego. Pojawiło się też szereg drobniejszych podwyżek.

Banki dokręciły też śrubę przedsiębiorcom. Citi Handlowy wprowadził na przykład opłatę za przelewy internetowe w wysokości 1,5 zł. Bank Pocztowy podniósł opłaty za konta, a mBank opłaty za karty kredytowe, przelewy walutowe i prowizje za odnowienie limitów kredytowych.

Za podatki płaci klient

Klienci na własnej skórze odczuli też podwyżki opłat za korzystanie z bankomatów. Raiffeisen Polbank zabrał posiadaczom starszych pakietów dwie bezpłatne wypłaty za każdej maszyny w miesiącu. Od lutego 2016 roku sieć darmowych bankomatów dla klientów ING Banku Śląskiego została ograniczona do maszyn własnych i PlanetCash. Decyzje o ograniczeniu bezpłatnych bankomatów podjęły też Bank Pocztowy i mBank. W obu przypadkach zmian zostały jednak wprowadzone dopiero w tym roku. Pocztowy wycofał z oferty bezprowizyjne wypłaty gotówki z bankomatów sieci BZ WBK i PKO BP. mBank wprowadził natomiast opłatę w wysokości 1,30 zł za wypłatę kwot niższych niż 100 zł. Podobną opłatę wprowadzi lada moment Alior Bank. Za wypłaty kwot niższych niż 100 zł z bankomatów Euronetu będzie od lipca kasował 5 zł.

Zobacz także:

Podatki mają to do siebie, że w ostatecznym rozrachunku płaci je klient. Dodatkowe obciążenia nakładane na przedsiębiorcę – niezależnie czy jest to bank, supermarket czy stacja paliw – powodują wzrost kosztów działania firmy. By zniwelować sobie niższe wpływy do kasy, przedsiębiorca podnosi ceny swoich usług. Za podatek płaci więc klient, który korzysta z jego oferty. W tym kontekście należy pamiętać, że banki nie są firmami działającymi charytatywnie – ich podstawowym zadaniem jest wypracowanie zysku dla swoich akcjonariuszy. Więcej na ten temat w artykule „Podatek nie uderzy w klientów banków? Bzdura!”.

Chcemy zapytać też Czytelników - czy w ciągu ostatniego roku doświadczyliście podwyżek cen usług w swoich bankach? Oddajcie głos w krótkiej sondzie.