Riksbank nadal luzuje politykę pieniężną

Riksbank nadal luzuje politykę pieniężną

Podczas kolejnego posiedzenia poświęconego polityce pieniężnej, które odbędzie się 20 grudnia, Riksbank, szwedzki bank centralny, przypuszczalnie zdecyduje się na poluzowanie. Sygnalizował to już w październiku, mówili tez o tym członkowie zarządu zasiadający w komitecie ds. polityki pieniężnej.

Szwedzka gospodarka rozwija się stosunkowo równomiernie, ale wolniej niż w latach 2014‑2015. Świadczy to o tym, że napędzana przez popyt presja cenowa pozostanie słaba, gdy zanikną korzystne skutki cen źródeł energii. W tym roku oznaki ostrożnej polityki prowadzonej przez banki oraz wcześniejsze zobowiązanie Riksbanku do interwencji na rynkach walutowych powodowały spadek wartości korony w stosunku do walut innych krajów, ale po prezydenckich wyborach w USA szwedzka waluta się umocniła.

Dłużej utrzymujące się czynniki, takie jak niskie oczekiwania inflacyjne i presja wynikająca z konkurencji, również spowalniają powrót stopy inflacji do obranej wielkości docelowej. W naszym przekonaniu bank centralny do 2021 r. będzie się skłaniał ku luźnej polityce pieniężnej.

Już teraz Riksbank prowadzi skrajnie akomodacyjną politykę pieniężną. Ponieważ w ostatnich latach był krytykowany za to, że za wcześnie po kryzysie finansowym z lat 2008-2009 zaostrzył politykę, szwedzki bank centralny zdecydował się na działania proaktywne, aby przeciwdziałać trwałym czynnikom dezinflacyjnym. Te czynniki od ostatnich miesięcy 2012 r. do końca 2015 r. powodowały, że roczna zmiana cen towarów i usług konsumpcyjnych była zbliżona do zera.

W tym okresie Riksbank zdecydowanie obniżył stopę referencyjną (repo) i przystąpił do wykupu obligacji skarbowych (luzowania ilościowego). Niezadowolony z tempa wzrostu inflacji w 2016 r. i zaniepokojony tym, że znaczna aprecjacja korony pod koniec 2015 r. osłabi tendencję wzrostową, Riksbank jeszcze bardziej poluźnił politykę pieniężną w 2016 r., w wyniku czego referencyjna stopa zeszła do rekordowo niskiego poziomu -0,5 proc. Zwiększył także skalę wykupu planowanego w ramach luzowania ilościowego – do 245 mld koron (27 mld dol.) pod koniec 2016 r.

Rząd gotów luzować dalej

Podczas posiedzenia zorganizowanego 27 października zarząd poinformował, że jest gotów ponownie poluzować politykę na ostatnim tegorocznym posiedzeniu zaplanowanym na 20 grudnia. Martin Flodén, wiceprezes banku, mówił 30 listopada o możliwości zintensyfikowania tego łagodnego nastawienia w polityce pieniężnej poprzez dalszą obniżkę stopy referencyjnej. Tempo rozwoju szwedzkiej gospodarki pozostaje spore, ale zwalnia, a do tego w 2017 r. prawdopodobnie zmaleje popyt zarówno zewnętrzny, jak i krajowy.

Zwalniające tempo wzrostu PKB w ujęciu realnym – w trzecim kwartale 2016 r. spadło do 2,8 proc. rok do roku (nadal pozostaje powyżej tendencji) – wzmogło obawy żywione przez zarząd Riksbanku podejmujący decyzje ws. polityki pieniężnej. Niepokoi się on o to, jak prędko szybkość wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych wróci do stopy docelowej wynoszącej 2 proc.

W październiku stopa inflacji wzrosła do 1,2 proc., odwrócona więc została tendencja spadkowa z poprzedniego miesiąca (we wrześniu odnotowano spadek do 0,9 proc. z 1,1 proc. w sierpniu), która świadczyła o tym, że akomodacyjna polityka pieniężna nie wywołała zwiększenia inflacji.

Październikowy wzrost w wielkim stopniu został spowodowany przez wyższe ceny energii elektrycznej oraz znaczny miesięczny wzrost ceny ropy na rynkach światowych, przez co podrożały paliwa, a tym samym zwiększyły się koszty transportu.

Gdy nie uwzględni się wpływu drożejącej energii na ceny towarów i usług konsumpcyjnych, okazuje się, że w październiku stopa inflacji pozostawała stabilna, wynosząc 1 proc. To najniższa wielkość od połowy 2014 r.

Prawdopodobnie więc zarząd decydujący o polityce pieniężnej uzna w grudniu, że stopa inflacji będzie dochodzić do obranych za cel 2 proc. dłużej, niż pierwotnie zakładano. Podczas październikowego posiedzenia zarząd stwierdził, że wzrasta prawdopodobieństwo dalszego luzowania polityki pieniężnej, i oznajmił, że w najbliższym półroczu nie należy się spodziewać zaostrzenia polityki pieniężnej.

Podwyżkę stóp procentowych zakłada się obecnie wstępnie dopiero na początku 2018 r.

Korona osłabła, ale niepokoi ostatnia aprecjacja

W dzień ogłoszenia wyników październikowego posiedzenia wartość korony gwałtownie spadła, mniej więcej o 1,8 proc. w stosunku do euro – do 9,89 korony za euro. To najniższy kurs od sześciu lat. To przedłużenie tendencji, która rozpoczęła się krótko po czerwcowym referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie wystąpienia z UE. W późniejszym okresie korona straciła na wartości względem euro, częściowo wskutek odporności euro, ale także z powodu decyzji Riksbanku, że będzie podejmować interwencje na rynkach walutowych przy znacznej aprecjacji korony. Ta decyzja wywołała reakcję na rynkach walutowych, gdyż Riksbank upoważnił zarząd do interwencji bez ostrzeżenia.

Ponieważ zakładano dalsze poluzowanie polityki, do 8 listopada korona jeszcze osłabła względem euro – kurs doszedł do 9,96 korony za euro. Ta tendencja jednak się odwróciła po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA. Wartość korony pozostaje znacznie mniejsza niższa niż w 2015 r. (deprecjacja rok do roku wynosi ok. 6 proc.), ale obserwowana w ostatnim okresie zwyżka wobec euro prawdopodobnie wzbudzi obawy zarządu Riksbanku, że jeśli ta aprecjacja się utrzyma, przyhamuje to wzrost cen dóbr importowanych, który w październiku po raz pierwszy od maja 2015 r. wyraził się dodatnią wielkością – wyniósł 1,2 proc., a pięć miesięcy wcześniej, w okresie dołka, było to -8,3 proc.

Z tego powodu Riksbank przypuszczalnie w grudniu ponownie poluzuje politykę, nieznacznie obniżając stopę referencyjną i przedłużając program luzowania ilościowego do połowy 2017 r. Za kontynuacją polityki luzowania przemawia coraz mniejsze prawdopodobieństwo powstania bańki na rynku nieruchomości mieszkalnych. To ryzyko maleje w następstwie ostrzejszych przepisów regulujących ten rynek – celem zaostrzenia było przeciwdziałanie zagrożeniom związanym z dużym zadłużeniem gospodarstw domowych – które zdają się ograniczać popyt i przez to hamować wzrost tego zadłużenia. Suma kredytów hipotecznych w Szwecji maleje od kwietnia 2016 r. Przypomnienia, że Riksbank jest gotów interweniować na rynkach walutowych, będą także ograniczały (a być może cofną) wzrost wartości korony.

Powolny powrót do docelowej stopy inflacji

Wpływ osłabionej waluty na stopę inflacji będzie przejściowy, podobnie jak wpływ cen ropy. Co do ropy, ustępują negatywne efekty bazowe. Postanawiając nadal się nastawiać raczej na luzowanie polityki, Riksbank stara się przeciwdziałać głębszym przyczynom niskiej stopy inflacji, w tym malejącym oczekiwaniom inflacyjnym. Najnowsze badania opinii co do przyszłej inflacji dały 1,4 proc. w 2017 r. (wcześniej było to 1,8 proc.) i 2,2 proc. w 2018 r. (wcześniej 2,6 proc.), przez co wzrasta prawdopodobieństwo dłuższego okresu niskiej inflacji. Jednocześnie spowolnienie rozwoju gospodarki osłabi presję cenową napędzaną przez popyt. Niepokoi to, że pomimo tegorocznej poprawy pod względem popytu krajowego może się okazać, iż z powodu konkurencji przedsiębiorstwom nadal będzie trudno podnosić ceny.

Z tych przyczyn ośrodek Economist Intelligence Unit zakłada, że stopa inflacji niezmiernie wolno będzie wracała do obranej wielkości docelowej, czyli 2 proc. Przewidujemy w 2017 r. wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych wynoszący 1,4 proc., a więc wyższy od szacunkowej stopy inflacji w 2016 r. (0,9 proc.), przyjmujemy też, że cel inflacyjny zostanie osiągnięty dopiero pod koniec pięcioletniego okresu objętego naszymi prognozami (2017-2021). Uważamy, że w reakcji na te zmiany bank centralny do 2021 r. będzie prowadził luźną politykę pieniężną.