Stopy procentowe w Polsce. RPP ogłosiła decyzję

Stopy procentowe w Polsce. RPP ogłosiła decyzję

Rada Polityki Pieniężnej podczas zakończonego właśnie posiedzenia pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Posiadacze kredytów w złotych mogą odetchnąć, bo dzięki temu ich koszty nie wzrosną. Taka decyzja nie pomoże jednak polskiej walucie.

Osoby, które decydują o kształcie polityki pieniężnej w Polsce, nie mają łatwego zadania. Z jednej strony stopy procentowe i tak są już najniższe w historii. Z drugiej - spowolnienie wzrostu gospodarczego sugerowałoby możliwość dalszych cięć po to, by tanim kredytem zachęcić przedsiębiorstwa do większych inwestycji. Ale z trzeciej - słabość złotego w połączeniu końcem okresu deflacji nakazywałyby wręcz podwyżkę stóp procentowych.

RPP zdecydowała się jednak - przynajmniej na razie - nic nie zmieniać. Główna stopa referencyjna wciąż wynosi więc 1,5 proc., lombardowa - 2,5 proc, a depozytowa - 0,5 proc. Stopy są utrzymywane na tym poziomie od marca 2015 roku.

Decyzja RPP nie jest zaskoczeniem. Na jej uzasadnienie trzeba poczekać do konferencji prasowej zaplanowanej na godzinę 16.00. Już wcześniej jednak ekonomiści wskazywali, że prof. Adam Glapiński, prezes NBP i jednocześnie przewodniczący Rady, uznaje spowolnienie w Polsce za tymczasowe.

"Uważamy, że prezes NBP podtrzyma swoje stanowisko sprzed miesiąca, zgodnie z którym spadek dynamiki PKB jest w dużej mierze efektem ograniczonej absorbcji środków unijnych, a prawdopodobieństwo złagodzenia polityki pieniężnej w najbliższych miesiącach pozostaje niskie" - napisali ekonomiści z banku Credit Agricole.

W podobnym tonie wypowiedział się kilka dni temu w WP money Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK. - Zakładam, że RPP będzie chciała przeczekać okres spowolnienia, nie zmieniając stóp procentowych. Ich obniżka nie zachęci firm do inwestowania, bo w tej chwili to wcale nie koszt kredytów jest problemem - mówił Maciej Reluga.

Dodał jednocześnie, że jeżeli dane z polskiej gospodarki za czwarty kwartał 2016 roku znów okażą się bardzo słabe, to będziemy świadkami dyskusji o tym, czy nie należałoby obniżyć stóp procentowych.

Na razie jednak większość ekonomistów jest zgodna, że RPP utrzyma stopy procentowe na obecnym poziomie co najmniej do końca 2017 roku.

PKB rośnie najwolniej od 3 lat. Złoty rekordowo słaby

Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego trzeci kwartał w Polsce wypadł najsłabiej od trzech lat. Gospodarka urosła o 2,5 proc. w ujęciu rocznym, a nie brakuje opinii, że czwarty kwartał będzie jeszcze słabszy.

Ostatnio ekonomiści BZ WBK pokusili się o prognozę, że czwarty kwartał może pokazać wzrost PKB bliżej 1 niż 2 proc. rok do roku. Jeżeli tak by się rzeczywiście stało, to będzie to ostateczny dowód na to, że "między bajki" można włożyć rządową prognozę wzrostu PKB o 3,4 proc. w 2016 roku.

Ostatnie tygodnie przynoszą szereg doniesień o tym, że kolejne instytucje weryfikują w dół swoje prognozy dotyczące sytuacji w polskiej gospodarce. NBP na razie zakłada wzrost o 3 proc.

Spowolnieniu dynamiki wzrostu gospodarczego w Polsce towarzyszy osłabienie złotego do rekordowych poziomów. Za dolara w ostatnich dniach trzeba było już płacić nawet 4,26 zł (najwyższy poziom od 14 lat), euro sięgnęło ceny 4,50 zł, a frank szwajcarski znalazł się blisko poziomu 4,20 zł.

Wpływ na złotego ma wiele czynników. Zwłaszcza w odniesieniu do dolara trzeba zwrócić uwagę na perspektywę podwyżek stóp procentowych w USA. Grudniowa jest już przesądzona, ale na rynku już trwają spekulacje o kolejnych w 2017 roku.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na czwartkową konferencję po posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. EBC może ogłosić przedłużenie okresu skupu aktywów. Istotna będzie również najnowsza prognoza makroekonomiczna dla strefy euro. Te doniesienia nie pozostaną bez wpływu na złotego.

RPP oczekuje szybszego wzrostu gospodarczego i rosnącej inflacji

"Przyśpieszeniu wzrostu PKB w kolejnych kwartałach będzie sprzyjać wzrost dynamiki konsumpcji. W przyszłym roku powinna wzrosnąć również dynamika inwestycji, czemu będzie sprzyjać dobra sytuacja finansowa firm, wysokie wykorzystanie ich zdolności produkcyjnych oraz stopniowe zwiększanie stopnia absorpcji funduszy unijnych" - czytamy w komunikacie RPP.

Jak Rada tłumaczy ostatnie spowolnienie? "Spowolnienie wzrostu gospodarczego w Polsce jest związane głównie ze spadkiem inwestycji, spowodowanym przejściowym zmniejszeniem wykorzystania środków unijnych po zakończeniu poprzedniej perspektywy. Dynamikę inwestycji obniża też niepewność, utrzymująca się wśród przedsiębiorstw. Do niższej dynamiki PKB w III kwartale przyczynił się również słabszy niż w poprzednim kwartale wzrost eksportu, związany prawdopodobnie z obniżeniem wzrostu gospodarczego w głównych partnerów handlowych Polski" - wskazano.

RPP ostrzega, że w kolejnych miesiącach będą rosły ceny. Nie w dużym tempie, ale okres deflacji mamy już za sobą. "Oprócz wygaśnięcia efektów wcześniejszych spadków cen surowców, wzrostowi cen w przyszłym roku będzie sprzyjało oczekiwane stopniowe przyśpieszenie wzrostu gospodarczego, następujące po przejściowym obniżeniu dynamiki PKB w tym roku" - czytamy w komunikacie.

Wobec takich prognoz RPP utrzymuje przekonanie, że stopy procentowe powinny pozostać na obecnym poziomie, który zapewnia stabilny wzrost gospodarczy i trzyma ceny w ryzach.