Visa Checkout, czyli nowy sposób na płacenie w sieci

Visa Checkout, czyli nowy sposób na płacenie w sieci

Polska jest pierwszym krajem na naszym kontynencie, w którym zwolennicy internetowych i mobilnych zakupów mogą skorzystać z Visa Checkout. Debiut e-portfela Visy wspierają promocje, a my sprawdzamy, jak w praktyce wygląda transakcja, która zgodnie z obietnicami ma być prostsza niż sięganie po plastik.

Idea elektronicznego portfela jest niemal tak stara jak zakupy w internecie. Zamiast mozolnie wpisywać dane karty płatniczej przy każdej okazji, gdy kupujemy coś online, możemy skorzystać z zaufanego pośrednika, który przechowa dane naszych kart oraz inne informacje potrzebne do sfinalizowania transakcji (np. adres wysyłki, e-mail i telefon kontaktowy). E-portfel to zatem rodzaj konta, gromadzącego wszystko, co potrzebne przy.

Zobacz także:

Polscy internauci znają ten mechanizm w wielu odmianach. Promował go PayU pod nazwą Konta PayU, PayPal, a ostatnio organizacja Mastercard pod marką Masterpass. Rosnąca popularność zakupów przez urządzenia mobilne, a także pojawienie się różnych nowych możliwości (płatności w systemach multimedialnych w samochodach, w wirtualnej rzeczywistości itd.) sprawiły, że pomysł e-porfela przeżywa drugą młodość.

Na polski rynek trafia właśnie kolejne rozwiązanie tego typu – Visa Checkout. Zwolennicy zakupów online pamiętają zapewne, że nie tak dawno temu organizacja promowała już portfel pod nazwą V.me. W zeszłym roku projekt jednak zamknięto, co miało związek z przejęciem Visa Europe przez amerykańską Visa Inc. Teraz usługa, która na świecie ma już 20 mln użytkowników, pojawi się także na Starym Kontynencie.

Rejestracja – osobno albo przy okazji

Pierwszym krokiem niezbędnym do skorzystania z e-portfela Visy jest utworzenie konta użytkownika. Można się spodziewać, że usługę promować w przyszłości będą również banki wydające plastiki z logotypem tej organizacji. Na razie jednak możliwości są dwie – skorzystanie z serwisu Visa Checkout lub zarejestrowanie się podczas wizyty w e-sklepie po wybraniu Visa Checkout jako metody płatności.

Zobacz także:

Rejestracja składa się z trzech kroków. Pierwszym jest podanie danych osobowych, adresu e-mail i wybór hasła oraz potwierdzenie zapoznania się z warunkami świadczenia usługi (w tym zgoda na groźnie brzmiące „sprawdzenie moich danych z listami sankcji międzynarodowych”). W drugim dodajemy kartę płatniczą (nie musi to być Visa), wpisując zestaw danych niezbędnych w każdej transakcji w sieci (w tym kod CVV2/CVC2 z rewersu plastiku). Na trzecim etapie uzupełniamy dane adresowe do wysyłki towaru, co pozwoli zaoszczędzić nieco czasu w przyszłych transakcjach.

Formularze są łatwe w obsłudze również na telefonie, a proces jest na tyle prosty, że nie powinien sprawić kłopotów nawet początkującemu użytkownikowi. Każda zmiana danych wyzwala powiadomienie wysyłane na e-mail, co podnosi bezpieczeństwo korzystania z portfela. Kartom można przypisać własne nazwy, ale nawet tak drobna zmiana, jak edycja etykietki, wymaga ponownego podania kodu CVV/CVC.

Nieco irytujące są braki w tłumaczeniu niektórych elementów interfejsu. Użytkownik wchodzący na stronę internetową rejestracji otrzymuje formularz po angielsku. Dopiero po zmianie kraju na liście w formularzu ładowana jest polska wersja. W naszym teście taki problem nie pojawił się przy przeglądaniu z urządzenia mobilnego. Za to formularz logowania przy płatności w sklepie znowu serwowano nam w wersji angielskiej. Jeśli po zalogowaniu chcemy przejrzeć listę sklepów obsługujących Visa Checkout, kierowani jesteśmy do strony amerykańskiej. Na liście wyboru krajów nie ma jeszcze Polski.

Karty nie trzeba mieć pod ręką, ale telefon będzie niezbędny

Lista detalistów obsługujących nowy e-portfel jest na razie skromna – znajdziemy na niej Euro RTV AGD i OleOle. Do 30 czerwca w obu sklepach można skorzystać z promocyjnych rabatów przy skorzystaniu z Visa Checkout. Sam proces płatności jest prosty. Po wybraniu jako portfela jako metody uregulowania zobowiązania w ostatnim kroku transakcji wyświetlany jest „overlay” (okienko umieszczone na warstwie nad serwisem sklepu) z formularzem logowania do Visa Checkout. W kolejnym kroku możemy wybrać kartę, która zostanie obciążona i potwierdzamy operację.

Zobacz także:

Dość spójny do tego momentu proces przerywa seria przekierowań. Najpierw ładowana jest strona pośrednika (Tpay), a następnie formularz 3DSecure banku, który wydał nasz plastik. Potwierdzenie operacji odbywa się na takich samych zasadach, jak w przypadku samodzielnego wpisania numeru karty – przy większych zakupach konieczne będzie np. podanie jednorazowego hasła wysłanego SMS-em na telefon przypisany do rachunku. Z punktu widzenia doświadczenia użytkownika taka wędrówka nie jest uciążliwa, ale jednocześnie nie daje wrażenia, że cały czas jesteśmy pod skrzydłami dostawcy portfela. W tej dziedzinie wymogi bezpieczeństwa wygrywają z tzw. „user experience” i estetyką.

Podczas naszego testu nie dostrzegliśmy także możliwości pominięcia procesu rejestracji lub logowania w sklepie. Wybierając Visa Checkout jako metodę płatności, spodziewalibyśmy się, że portfel przekaże dane potrzebne do wysyłki i kontaktowe detaliście. Skróciłoby to zakupy o co najmniej jeden krok. Niestety, być może ze względu na brak pełnej integracji metody przez sklep, nie było to możliwe.

Portfele dopiero pokażą swoją siłę?

Visa Checkout stawia dopiero pierwsze kroki na polskim rynku i na pełną ocenę tego, co ze sobą wnosi nowy e-portfel jest jeszcze zbyt wcześnie. W zakupach internetowych trudno dostrzec widoczną przewagę tego rozwiązania nad innymi, licznymi opcjami. Pominięcie etapu wpisywania numeru karty jest wygodne, ale dopiero zastąpienie całego procesu „wymeldowania” się przy wirtualnej kasie (podania danych do wysyłki itd.) da klientowi odczuwalną ulgę. Można wątpić, czy w polskich e-sklepach korzystających z integratorów płatności (i wydzielających w konsekwencji cały proces jako ostatni krok w transakcji) takie rozwiązanie się przyjmie.

E-portfele dziś to jednak nie tylko narzędzie ułatwiające zakupy online. Można je zintegrować jako źródło pieniądza w różnych aplikacjach mobilnych, w tym umożliwiających płacenie zbliżeniowo w stacjonarnych sklepach, urządzeniach AGD, telewizorach, samochodach. Być może to właśnie tam, gdzie konkurencja jest mniej liczna, pokażą swój potencjał.