Zwiększenie wydatków na służbę zdrowia? Sama zapowiedź nie wystarczy

Zwiększenie wydatków na służbę zdrowia? Sama zapowiedź nie wystarczy

Minister zdrowia obiecał premier Beacie Szydło wycofanie się z projektu wprowadzającego możliwość odpłatnych świadczeń w szpitalach publicznych. Ale, jak wskazuje "Rzeczpospolita", z jego słów na antenie radiowej Trójki wynika coś zgoła odmiennego.

Po spotkaniu z szefową rządu minister Radziwiłł zadeklarował, że projekt „zostanie ponownie przeanalizowany", co oznacza, że pomysł powędrował do kosza - informuje Rzeczpospolita.

Zobacz także:

Jednak wkrótce po tym Radziwiłł bronił w radiowym wywiadzie swojego pomysłu, tłumacząc, że prywatna medycyna była, jest i będzie, dlatego też warto wykorzystać ją dbając o interes publicznego szpitala.

Podczas posiedzenia Sejmu wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz również stanął w obronie odpłatnych świadczeń tłumacząc, że nikt nie chce wyciągać pieniędzy od pacjentów, a propozycja ministerstwa ma jedynie na celu wyrównanie szans placówek prywatnych i publicznych.

Zobacz także:

Jak zauważa Rzeczpospolita, zamiast wprowadzać tylnymi drzwiami prywatyzację publicznych szpitali Radziwiłł powinien wywiązać się ze swojej obietnicy zwiększania środków przeznaczonych na ochronę zdrowia. Na razie po zapowiedzi dojścia do 6 proc. w 2025 r. nie powstał żaden oficjalny dokument, który by gwarantował osiągnięcie tego poziomu finansowania.