Zwolnienia w bankach. Teraz czas na PKO BP

Zwolnienia w bankach. Teraz czas na PKO BP

Dopiero co Alior Bank ogłosił, że zwolni do końca przyszłego roku nawet 2600 pracowników, a już w ślad za nim idzie PKO BP. Największy polski bank zapowiedział, że w 2017 r. pracę może stracić 950 osób.

Najgorzej jest w oddziałach, gdzie pracę straciło ponad 12 tys. osób. Wszystko dlatego, że banki coraz mocniej stawiają na rozwój aplikacji mobilnych i bankowości on-line kosztem tradycyjnego dostępu do konta.

- Zgodnie z obowiązującym prawem w grudniu 2016 roku PKO Bank Polski przekazał do Urzędu Pracy m.st. Warszawy zawiadomienie, że liczba pracowników banku, którzy w 2017 roku mogą być objęci zwolnieniami, wyniesie maksymalnie 950 osób na terenie całego kraju – mówi portalowi Lidia Sosnowska z departamentu komunikacji korporacyjnej w PKO BP.

Dodaje jednak, że "dla większości z nich bank będzie miał propozycje zatrudnienia na zmienionych warunkach". Bank jednak ma świadomość, że wielu pracowników nie przystanie na nie, stąd prawdopodobieństwo, że po prostu odejdą z pracy. Przedstawicielka PKO BP zaznacza też, że w kończącym się roku zwolnień było znacznie mniej, niż planowano w styczniu. Wiele z nich "przeszło" więc na kolejne 12 miesięcy.

Pod koniec listopada o cięciach poinformował Alior Bank. Tu jednak przyczyną było przede wszystkim połączenie z częścią Banku BPH. Wiele etatów się dublowało, więc konieczna była optymalizacja. Do końca 2017 roku pracę straci nawet 2600 osób.

"Planowane zmiany organizacyjne wynikają także z konieczności dostosowania się banku do dynamicznie zmieniających się realiów rynkowych. Branża bankowa przechodzi obecnie przemianę technologiczną - klienci masowo korzystają z produktów i procesów w cyfrowych kanałach, spada liczba wizyt i transakcji w oddziałach" - poinformował bank w komunikacie.

Zwolnienia w przyszłym roku rozważa również polski oddział Raiffeisena. Bank nie podał jednak jeszcze dokładnej liczby osób, które stracą pracę.

W II kwartale w branży pracowało 3 tys. mniej osób niż w tym samym okresie 2015 roku. Najwięcej pracowników otrzymało wypowiedzenia w BPH, Getin Noble i Citi Handlowym.

W świetle rewolucji technologicznej problemy mają nie tylko instytucje działające w Polsce, ale w całej Europie.Włoski Unicredit poinformował w ubiegłym tygodniu, że planuje redukcję aż 14 tys. etatów. Dzięki temu zaoszczędzi 1,7 mld euro.

Wcześniej na podobny krok zdecydowały się inne europejskie banki. Wśród nich były m.in. Deutsche Bank, HSBC, Standard Chartered, Commerzbank, ING czy Credit Suisse.